Nasze miejsca
Nasze miejsca to dwa domy wakacyjne na północno-wschodnim krańcu Polski. W położeniach wyjątkowych – ustronnych, spokojnych, idealnych dla wszystkich tych, którzy marzą o ucieczce od teraźniejszości na chwilę. Samemu, z rodziną, z przyjaciółmi. Którzy chcą się zaszyć w spokoju i komforcie, odpocząć, doświadczyć, że czas potrafi zwolnić.
Znajdziesz tu spokój, odetchniesz od zgiełku miasta i jego ograniczeń, w pełnej harmonii z naturą.
To nas wyróżnia:
Domy wynajmujemy na wyłączność
Przestrzeń będzie tylko dla Ciebie, ale będziemy w pobliżu gdybyś czegoś potrzebował
Zapraszamy ze zwierzętami
Nasza historia
Z Suwalszczyzną czy też Mazurami Garbatymi jesteśmy związani od ponad 20 lat, choć nasze korzenie są w Krakowie. W 2000 roku kupiliśmy siedlisko w Dubeninkach z myślą o własnym wypoczynku. Przez 20 lat coraz bardziej jednak gnało nas do naszego wiejskie domu i mimo odległości (600 km) coraz częściej w nim bywaliśmy. W roku 2020 kupiliśmy drugi dom, już z myślą o Was.
I tak po 20 latach proporcja przebywania na „północy” i „na południu” przechyliła się w kierunku naszego wiejskiego życia.
Małgosia
Od urodzenia byłam związana z Krakowem. Gdy byłam małym dzieckiem jeździliśmy z rodzicami na wakacje na jezioro Wigry. Było dziko, odludnie, tajemniczo, pięknie.
Marek
My z rodzicami jeździliśmy do Puszczy Augustowskiej, w której spędzaliśmy cudowne wakacje w leśniczówce w samym środku lasu, koło uroczyska Brzozowe Grądy.
Małgosia
Przez całe lata w myślach a nawet snach, gnało mnie na wieś. Regularnie śniła mi się wieś, pola, łąki, leciwe drzewa i stary dom.
Marek
Jestem rodowitym krakowianinem, zawsze doceniałem uroki życia w mieście, ale też zauważałem – zwłaszcza z upływem czasu – jego minusy.
Małgosia
W 1998 roku już z kilkuletnim synem pojechaliśmy na wakacje na Suwalszczyznę w okolice Wiżajn. Oboje po latach chcieliśmy zobaczyć co nas takiego zauroczyło, kiedy byliśmy kilkulatkami. Ja naiwnie liczyłam, że czas się w tym miejscu zatrzymał. I trochę się zatrzymał, a przynajmniej w porównaniu z centrum i południem Polski.
Marek
I wtedy to się stało. Zapragnęliśmy bywać na tych północno – wschodnich rubieżach więcej, intensywniej. Pisząc górnolotnie, region ten zawładnął naszymi myślami i sercami. Zaczęliśmy rozglądać się za domem do kupienia.
Małgosia
W 2000 roku kupiliśmy na skraju Suwalszczyzny i Mazur Garbatych, na obrzeżach miejscowości gminnej Dubeninki, w otulinie Puszczy Rominckiej poniemieckie siedlisko.
Marek
Przez ok. 20 jeździliśmy tam na wakacje, przedłużone weekendy, zapraszaliśmy przyjaciół lub użyczaliśmy im to miejsce. Powolnie remontowaliśmy, urządzaliśmy dom i ogródek. Rok 2020 przyniósł przełom. Zdecydowaliśmy się żyć tu, na pograniczy Mazur i Suwalszczyzny, a w Krakowie bywać.
Małgosia
W 2020 r. kupiliśmy pięknie położony domek nad jeziorem Granicznym w Starym Żabinie, już z myślą o ofercie turystycznej. W skrócie można powiedzieć, że tak to się zaczęło.